|
W
Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej trwają prace nad ustawą,
która reguluje pracę w warunkach o szczególnym
charakterze. Powołana Komisja Ekspertów zaleciła MPiPS, by
znieść lub znacznie ograniczyć prawo do wcześniejszej emerytury dla
wybranych grup zawodowych. Prawo do wcześniejszej emerytury
utraciliby m.in. nauczyciele - ok. 197 tys. osób, a także
kolejarze - ok. 76 178 osób oraz artyści, dziennikarze,
pracownicy NIK i funkcjonariusze celni. Znacznie ograniczone
zostałyby też przywileje emerytalne pracowników sektora
energetycznego, chemicznego i budowlanego, transportu i łączności.
Zalecenia Komisji Ekspertów stanowią dla MPiPS podstawę do
negocjacji kształtu przyszłej ustawy z partnerami społecznymi. Resort
wielokrotnie podkreślał, że lista zawodów uprawnionych do
"pomostówek", która ma zostać dołączona do
ustawy, zależeć będzie od ustaleń ze związkami zawodowymi i dalszego
przebiegu prac legislacyjnych. Proponowane przez Komisję Ekspertów
zmiany pozwoliłyby zaoszczędzić ponad 43 mld zł. Koszt netto emerytur
pomostowych w latach 2009-2020 wyniósłby 1,3 mld zł.
Pozostawienie obecnego rozmiaru kręgu osób uprawnionych do
wcześniejszych emerytur oraz dotychczasowych zasad naliczania
świadczeń będzie, według szacunków resortu, kosztowało budżet
państwa, czyli wszystkich podatników, prawie 45 mld zł. Praw
do wcześniejszej emerytury ma osobom pracującym w szczególnych
warunkach, a także tym, którzy wykonują zawody o szczególnym
charakterze, wymagające nieprzeciętnej odpowiedzialności i sprawności
psychofizycznej. Tak więc zgodnie z założeniami resortu prawo do
emerytur pomostowych będą mieć osoby urodzone po 31 grudnia 1948 r.,
a przed 1 stycznia 1969 r., które co najmniej 15 lat
przepracowały w szczególnych warunkach lub szczególnym
charakterze oraz pracowały w takich warunkach przed 1 stycznia 1999
r. W przypadku kobiet "pomostówka" przysługiwałaby
po ukończeniu co najmniej 55 lat, mężczyzn - 60. Ministerstwo
zakłada, że prawo do emerytur pomostowych objęłoby ok. 130 tys. osób.
minister pracy i polityki społecznej Jolanty Fedak w Polsce większość
grup zawodowych powinna dłużej być aktywna zawodowo. Fedak uważa, że
wiek przechodzenia na emeryturę jest za niski, dlatego ministerstwo
zamierza wszelkimi możliwymi sposobami zachęcać Polaków, by
kontynuowali pracę. Jednym z instrumentów, które mają
zwiększać zatrudnienie wśród osób po 50. roku życia,
jest przygotowany przez resort pracy program "Solidarność
pokoleń 50+". Ma on zapobiegać wcześniejszemu przechodzeniu na
emeryturę przez zachęcanie pracodawców do zatrudniania osób
w tym wieku i dostosowanie ich kwalifikacji do wymagań rynku pracy.
Jego zasadniczym celem jest osiągnięcie do 2020 roku 50 proc.
zatrudnienia w grupie osób po pięćdziesiątce. Obecnie w Polsce
wskaźnik zatrudnienia wśród osób w wieku 55-64 lata
wynosi 28 proc. i jest najniższy w UE. Rok 2010 to ostatni rok wyżu
demograficznego, później na rynek pracy sukcesywnie będzie
wchodził niż, więc grupa emerytów będzie się powiększała, a
grupa młodych pracowników będzie coraz mniejsza. Resort
spodziewa się, że gotowy projekt ustawy trafi do Sejmu w czerwcu.
Według Fedak jest już gotowy projekt ustawy, który w sposób
precyzyjny określa zasady przechodzenia na wcześniejsze emerytury po
31 grudnia 2008 r. Na początku maja, po zakończeniu konsultacji, ma
być oficjalnie przedstawiony pracodawcom i związkom. Obecnie eksperci
medycyny pracy kończą prace nad listą prac w szczególnych
warunkach lub o szczególnym charakterze. Lista ta będzie
częścią ustawy o świadczeniach pomostowych. Niezaprzeczalnie rozmowy
będą trudne. Minister Fedak powiedziała, ze jeżeli nie dojdzie do
porozumienie w Komisji Trójstronnej, to projekt ustawy będzie
uzgodniony międzyresortowo, a ona się związków i gróźb
strajków nie boi.
Red.
|