Posiedzenie Zespołu pr…

Program – Fundusze Europe…

Zespół Regionalny dla …

Bogusław Studencki - Wice…

Terytorialne Plany Spr…

Bogusław Studencki - Wice…

Czy transformacja mias…

Marek Gacka - Wiceprzewod…

Transformacja energety…

Sektor górnictwa to nie t…

Czy transformacja może…

O sprawiedliwej transform…

Europejskie Dni Przemy…

W czasie europejskich Dni…

RDS o uchyleniu przepi…

Dnia 16 lutego br. odbyło…

«
»
Facebook

Ręce precz od Turowa – mówią górnicy

Górnicy z kompleksu Turów protestowali blokując polsko-czeskie przejście graniczne przez 2 godziny w Kopaczowie. Akcja była wyrazem sprzeciwu górników wobec niezasadnych żądań wstrzymania, a następnie zakończenia wydobycia węgla brunatnego w Kopalni Turów. Protest górników odbył się pod hasłem ręce precz od Turowa.

Samochody górników (około 150 pojazdów) zablokowały odcinek drogi biegnący od granicy z Czech do ronda w Kopaczowie. Droga jest jednym z głównych szlaków komunikacyjnych, na których odbywa się transport z Pragi w stronę portów w Niemczech. Protest ma uzmysłowić, że pracownicy będą bronić swoich miejsc pracy. Protest to kolejny sposób na obronę kopalni Turów, która daje utrzymanie dla kilkudziesięciu tysięcy osób w jej otoczeniu – link.

Górnicy uważają, że wygaszanie działalności kopalni musi zostać rozłożone w czasie i na sprawiedliwych warunkach dla pracowników. Dzisiaj zakład górniczo-energetyczny i pracownicy kopalni należącej do grupy PGE zapewniają duże podatki lokalne. Mamy też obecnie liczne miejsca pracy w regionie, co wszystko przekłada się na silny efekt mnożnikowy, działający bardzo korzystnie i prorozwojowo dla lokalnych gmin górniczych.

Decyzja o zamknięciu kopalni może okazać się katastrofą społeczną, przeliczoną na tragedię dla około 5000 pracowników. Górnictwo węglowe w Polsce nie powinno zostać zamykane na wezwanie czeskiego rządu, tylko być elementem umów społecznych zawartych pomiędzy przedstawicielami związków zawodowych reprezentujących górników, pracodawców, gminy górnicze i polski rząd. Pracownicy zrzeszeni w związkach zawodowych w Polsce pokazują, że nie ulegną presji żądań natychmiastowego zamknięcia kopalni w Turowie.

Mieczysław Krupiński Przewodniczący ZZ KADRA przy KWB Turów podkreśla, że złożona w lutym 2021 r. przez Republikę Czeską skarga do TSUE na działalność kopalni Turów jest niespójna. Z treści skargi jasno wynika, że strona czeska oczekuje, że wstrzymanie wydobycia nie oznaczałoby zamknięcia pobliskiej elektrowni węglowej. Zdaniem Pragi możliwe jest dostarczanie węgla z innych polskich kopalń węgla lub z innych krajów, czy też z istniejących rezerw węgla. Zatem zamknięcie kopalni węgla nie musi wcale oznaczać końca produkcji energii elektrycznej. Niżej informacja o skardze (za Mieczysław Krupiński):

Tomáš Petříček – Minister Spraw Zagranicznych Republiki Czeskiej kierując skargę przeciwko Polsce zauważył, że długo próbował rozwiązać spór z Polską, i teraz sąd (TSUE) może zastosować środek tymczasowy, czyli może wstrzymać wydobycie w Turowie do czasu wydania ostatecznego wyroku. Sprawy jak na razie nie skomentowało MSZ Rzeczypospolitej Polskiej. 

Dodatkowo część organizacji ekologicznych podsyca konflikt pomimo, że wydane decyzje środowiskowe były ustalane z nimi. Dodatkowo z informacji publikowanych przez Ministerstwo Klimatu RP wynika, że prowadzone było postępowanie transgraniczne w sprawie Turowa – link.

Należy zauważyć, że pracownicy kopalni i elektrowni mają wiele obaw aby nie powtórzyć scenariusza i koszmaru dla pracowników oraz mieszkańców gminy górniczej, który miał miejsce np. w Wałbrzychu, w województwie dolnośląskim. W sub-regionie wałbrzyskim doszło do poważnej zapaści gospodarczej i szybkiego wzrostu bezrobocia zaraz po likwidacji wszystkich kopalń węgla kamiennego na żądanie rządu RP w Warszawie. Region Wałbrzycha do dzisiaj przez ponad 2 dekady wymagał stałej kroplówki na rozwój, skierowanej tam z długim opóźnieniem. Do dzisiaj do Wałbrzycha kieruje się mocno opóźnione wsparcie na rzecz alternatywnego rozwoju wobec węgla. Rozwój Wałbrzycha okazał się możliwy tylko dzięki wsparciu ze środków z funduszy UE, i przekazaniu wsparcia ze środków krajowych, potrzebnych na odbudowę tej dawnej gminy górniczej. Związki zawodowe nie potrafią w tej chwili ustalić, czy zostaną skierowane do subregionu bogatyńsko-zgorzeleckiego jakiekolwiek środki finansowe np. z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji, które mogłyby pomóc przygotować transformację i przygotować pracowników do zmian oraz nowego życia zawodowego.

Sezon zimowy i rosnące krajowe zapotrzebowanie na energię elektryczną pokazają jak bardzo są wciąż potrzebne Polsce – węgiel brunatny i energia elektryczna pozyskiwana z niego w Turowie. Praca naszych koleżanek i kolegów w zakładzie pozwala stabilizować system energetyczny w południowej części Polski.

Kopalnia i elektrownia Turów należą do spółki PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, będącego częścią PGE Polskiej Grupy Energetycznej. W 2020 r. polski minister klimatu Michał Kurtyka przedłużył koncesję na wydobywanie w Turowie węgla brunatnego do 2026 r. Kopalnia posiada zasoby węgla brunatnego pozwalające zapewnić pracę górnikom do 2044 r. Krzysztof Masiuk z Dyrekcji PGE GiEK podkreśla, że Spółka złożyła wniosek o koncesje zgodnie z prawem i dostarczyła wszystkie niezbędne dokumenty dla wydania koncesji na wydobycie do 2044 r. (link). Spółka wskazywała wielokrotnie, że prowadzi działalność w zgodnie z obowiązującym prawem. W komunikacie rzecznik prasowy PGE GiEK – Pani Sandra Apasionek uściśliła, że wydobycie węgla w kopalni „Turów” jest i będzie realizowane wyłącznie w obszarze górniczym „Turoszów-Bogatynia”, który wyznaczony został w koncesji z 1994 r. „W praktyce oznacza to, że Kopalnia Turów nie powiększy swojego obszaru górniczego poza granice wyznaczone 25 lat temu, co więcej, obszar faktycznie prowadzonej działalności wydobywczej będzie o ponad połowę mniejszy w stosunku do obszaru górniczego określonego w koncesji z 1994 r.” – podano. Przypomniano przy tym, że projekt zagospodarowania złoża Turów, przyjęty przez Ministra Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa w 1993 r., określał pozwolenie na eksploatację złoża Turów do wyczerpania jego zasobów, czyli do 2044 roku.

Od wielu dekad przygraniczne kopalnie węgla brunatnego działają nie tylko w Polsce, ale również w Czechach i Niemczech. Czasowe zamknięcie kopalni przez sąd będzie de-facto oznaczać szokową likwidację miejsc pracy na wniosek rządu w Pradze bez zgody strony społecznej – co może być źródłem konfliktów społecznych w Polsce.

Grzegorz Trefon

Źródła:

https://www.facebook.com/photo/?fbid=761118368124483&set=a.104029737166686

https://twitter.com/TPetricek/status/1363866465997357056

https://www.mzv.cz/jnp/cz/udalosti_a_media/tiskove_zpravy/x2021_02_22_cesko_poda_zalobu_na_polsko_kvuli_dolu.html

https://www.gov.pl/web/klimat/postepowanie-transgraniczne–turow

https://www.gov.pl/web/srodowisko/polsko-czeskie-konsultacje-miedzyrzadowe

http://www.gdos.gov.pl/files/artykuly/153461/Informacja_Postepowanie-transgraniczne_icon.pdf